W Maroku prawo zabrania tradycyjnej ewangelizacji – nie można tu otwarcie namawiać do zmiany religii ani chrzcić. Franciszkanie znaleźli jednak inny, najpiękniejszy sposób na głoszenie Chrystusa: świadectwo życia i miłości bezgranicznej.
Ojciec Symeon (Czesław) posługuje w tym wymagającym, muzułmańskim kraju już od blisko 25 lat. Wspólnie z międzynarodową, zaledwie czteroosobową wspólnotą braci w Marrakeszu, każdego dnia niesie pomoc tym, o których świat woli nie pamiętać. Dzisiaj to oni potrzebują naszego wsparcia, by móc dalej czynić dobro.
Twoja darowizna trafi bezpośrednio na realizację pilnych, humanitarnych zadań, którymi zajmują się zakonnicy:
Wózek inwalidzki dla ubogiej osoby z wioski Tazert: Koszt zakupu specjalistycznego wózka w marokańskiej aptece to 3500 dirhamów (ok. 350 euro). Dla niepełnosprawnego mieszkańca wioski to jedyna szansa na opuszczenie czterech ścian i godne życie.
Wsparcie dla więźniów w Al Kala i Marrakeszu: Do marokańskich więzień trafia wielu ubogich migrantów z Afryki Subsaharyjskiej. Żyją w skrajnie trudnych warunkach, śpiąc na podłodze. Jako kapelani nie możemy przekazać im jedzenia ani koców, ale możemy zasilić ich konta w kantynie. Wystarczy 10–20 euro, by więzień mógł kupić serek, puszkę sardynek, ciepłe ubranie lub zadzwonić na 3 minuty do swojej mamy w Afryce, by powiedzieć: „Żyję”.
Pomoc migrantom w ramach Caritas: Maroko to punkt przystankowy dla tysięcy uchodźców z Kamerunu, Senegalu czy Nigerii, którzy uciekają przed głodem i wojną. Franciszkanie zapewniają im podstawową pomoc medyczną, dach nad głową i wyżywienie.
Remont 100-letniego klasztoru w Marrakeszu: Zabytkowy dom zakonny pilnie wymaga renowacji i dostosowania do współczesnych standardów (m.in. budowa prostych łazienek w pokojach). Remont będzie skromny, typowo franciszkański, ale pozwoli stworzyć bezpieczną bazę dla misjonarzy oraz miejsce otwarte dla przybywających gości i wolontariuszy.
„Miejscowi mówią nam: Dlaczego nie idziemy po pomoc do meczetu? Bo tam nie ma do kogo się skierować. Nie głosimy Ewangelii słowem. Głosimy ją miłosierdziem. To sprawia, że ci ludzie nas akceptują, szanują i po prostu kochają.” — o. Symeon, misjonarz w Maroku
Wspierając tę zbiórkę, realnie zmieniasz codzienność ludzi w Afryce Północnej. Każda wpłata – bez względu na jej wysokość – to cegiełka dołożona do budowania mostów między kulturami i religiami w duchu św. Franciszka z Asyżu.
Zmieńmy świat na lepsze. Przekaż darowiznę na misję w Maroku!
Pokój i Dobro! Dziękujemy za każdy dar serca.